Łukasz Byśkiniewicz  i  Maciej Wisławski w dniach 9-11 sierpnia wystartują w 27.  Rajdzie Rzeszowskim, który jest piątą tegoroczną rundą Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski  oraz  rundą  Rajdowego  Pucharu Europy.  Ekipa TVN TURBO RALLY TEAM’u,  zajmujący obecnie  wysokie piąte miejsce w klasyfikacji generalnej sezonu, na podkarpackich trasach pojawią się w Hyundaiu i20 R5 obsługiwanym przez Kumiega Racing i będą chcieli zaprezentować się z jak najlepszej strony, ponieważ w tym rajdzie do zdobycia jest dwa razy więcej punktów niż zazwyczaj. Wynika to z większej liczby kilometrów odcinków specjalnych. Organizator przygotował 11 prób o długości prawie 180 km. Byśkiniewicz i Wisławski dobrze znają charakterystykę podkarpackich tras. Po raz pierwszy w Rajdzie Rzeszowskim wystartowali w 2011 roku.

Łukasz Byśkiniewicz:
Bardzo lubię Rajd Rzeszowski i zawsze dobrze się na nim czuje. Debiutowałem tu w 2011 roku, więc dobrze znam specyfikę podkarpackich tras- są genialne, dają dużo radości z jazdy, a do tego wąskie i wymagające dużej precyzji. Po raz pierwszy przemierzać je będę w tak szybkim samochodzie jakim jest Hyundai i20 R5. Rajd zapowiada się imponująco, ponieważ oprócz naszej R5-tki na liście widać jeszcze 10 samochodów tej klasy. Będzie się z kim ścigać. Obecnie zajmujemy świetne miejsce w klasyfikacji generalnej sezonu, a na tym rajdzie punktacja jest podwojona, więc jest o co walczyć. Cel jednak to czerpanie radości z jazdy, bo jak kierowca ma frajdę to i o dobry wynik łatwiej. W trakcie testów wraz z naszym serwisem Kumiega Racing wprowadziliśmy nowe rozwiązania i samochód prowadzi się jeszcze lepiej. Trzymajcie za nas kciuki. Już teraz dziękuję za doping. Podziękowania kieruje także do naszych Partnerów za ich wielkie zaangażowanie. Nasz start możliwy jest dzięki firmom: powracającej do naszego zespołu TEDEX, NOVOL, Kratki.pl, I Planet Radom, Tekom Technologia, MODESTO, Michelin, Hyundai Polska telewizji TVN TURBO oraz dołączającej do nas firmy KWAZAR.

Maciej Wisławski:
„Pamiętam pierwszy start z Łukaszem w Rajdzie Rzeszowskim w 2011 roku. Zajęliśmy wtedy 3. miejsce w generalce Rajdowego Pucharu Polski. Teraz stawka jest znacznie wyższa i samochód szybszy. Dla mnie każdy rajd jest bardzo ważny i staram się wywiązać z mojej roli najlepiej jak potrafię. Wiele osób pyta się mnie, jak zniesiemy te ekstremalnie wysokie temperatury w aucie rajdowym pozbawionym klimatyzacji? Otóż to sprawa głowy i psychiki. Trzeba to pokonać i tyle. Wiem, że będzie to świetny rajd. Łukasz podczas testów sprawdził nowe rozwiązania w napędach i bardzo sobie chwalił wypracowane wraz z Kumiega Racing nastawy zawieszenia Hyundaia i20 R5. Zapraszam do Rzeszowa na wspaniały rajdowy weekend, a naszym Partnerom za olbrzymi wkład w naszą rajdową przygodę.”